I don't own any band member or real organization that was used here. It's a totally AU blog with AU FF and only one thing I own here is my story plot and own creations.

niedziela, 10 kwietnia 2016

≡≡ Pamiętnik: cz. IV

≡≡≡≡ ≡≡≡≡≡≡≡≡≡≡≡≡≡≡≡≡≡  ≡≡≡≡≡≡≡≡≡≡≡≡≡≡≡≡≡ ≡≡≡≡

15 Kwiecień____

         Strasznie się dzisiaj zirytowałem. Wiem, obiecałem zacząć od razu opisywać ciąg dalszy historii ale nie mogę się teraz na tym skupić!!
Rozwaliłem twoje krzesło. Przepraszam, ale nagle poczułem wielką ochotę rzucenia czymś w ścianę.
Ten pieprzony znak. Ten ich chiński pieprzony znak znowu bezcześci Stolicę. 
Wyczyścili dzisiaj wschodni blok. Większość prostytutek (łącznie z Renem) nie chcą tam już pracować. Chyba oszaleję! Po kolei przybiegały do mnie jak psy z podkulonymi ogonami. Co to ja jestem? Psycholog od zaraz? Jak im się praca nie podoba to niech wyskakują z zaległej kasy i nie pierdolą od rzeczy!

Tak więc, jak tylko się obudzisz, kupimy razem nowe krzesło. Tak, tym razem będziesz mógł wybrać.

Zdałem sobie przed chwilą sprawę, że ty nie wiesz o jakim znaku mówię. Przy okazji mogę wznowić moją opowieść, bo niestety   w znaczący sposób łączy się on z tym plugawym plemieniem.
Pamiętasz pewnie jak pisałem o Woobinie i jego problemach z robactwem? Teraz mamy już pewność, chodzi o jedną i tą sama grupę, która wtedy napadła na rezydencję a teraz rozlazła mi się po całej Stolicy! Od 4 godzin nie robię nic innego oprócz odbierania telefonów o kolejnych atakach. No kurwa telekomunikacja miejska!

Po wybuchu, kiedy udało mi się już stanąć na nogi, zauważyłem, że nie pierdolnęło mi w pokoju, tak jak myślałem ale w pustym pokoju obok. A zresztą wiesz o którym mówię... W końcu to tam ciebie znalazłem. Nie mam pojęcia co tam zaszło, ale po otworzeniu drzwi nie byłem gotowy na zobaczenie tego co tam zastałem...
Leżałeś pod ścianą, cały zakrwawiony, zasypany kawałkami mebli i kurzu. Po drugiej stronie pokoju porozwalane było krwawe ciało, a raczej to co z niego zostało,  twojego napastnika. Jednak inspekcją zasyfionego pokoju zająłem się nieco później.
Zaraz wezwałem kilku ludzi żeby pozbierali cię z podłogi dzięki bogu TY byłeś w jednym kawałku i zanieśli do szpitalnego skrzydła. Zadzwoniłem do szpitala Seong Il i kazałem i przysłać najlepszych chirurgów... 
Czekałem na JAKIEKOLWIEK wieści przez prawie dwie godziny. Żeby się trochę odciągnąć od tej całej chorej sytuacji, postanowiłem przejść się do pokoju, w którym nastąpiła eksplozja. Na szczęście (prawdopodobnie dziewczyny) był już oczyszczony i wolny od walających się kawałków mięsa. Zdenerwowałem się, że tak niechlujnie roztarły krew po ścianach, ale i tak trzeba było zrobić remont więc
Dopiero wtedy, w miarę na spokojnie, zauważyłem, że w ścianę jest wbity twój nóż. Rączka była lekko nadpalona a ostrze ubrudzone sadzą... Wyjąłem go ostrożnie z tynku i obejrzałem dokładnie.
Zacząłem analizować całą sytuację, położenie waszych ciał... W panelach podłogowych wypalona była niewielka dziura, powiedzmy 20x20, otoczona czarną aureolą z wypalonego prochu. Nie umiem sprecyzować ile zajęło mi obmyślanie całej sceny, ale zdaje mi się, że doszedłem do poprawnego rozwiązania... Kiedy się obudzisz to je najwyżej zmienimy.
Prawdopodobnie napastnik trzymał ładunek wybuchowy, stojąc przy wschodniej ścianie. Ty znajdowałeś się naprzeciw niego, z drugiego końca pokoju rzuciłeś w tą stronę nożem...
To było oczywiste, że nie celowałeś w bombę. Gdybyś to zrobił wybuchłaby razem z ręką a nóż nigdy nie wbiłby się w ścianę. TO znaczy, że celowałeś w niego. Trafiłeś? Nie trafiłeś? Trudno stwierdzić, nóż był zbyt osmalony żeby doszukiwać się na nim krwi, a to nie CSI by robić analizy do dupy potrzebne.
Cokolwiek się stało, wypuścił bombę a ta eksplodowała zaraz po dotknięciu parkietu. To tłumaczy dlaczego wypalona dziura jest tak głęboka, no i do tego otoczona czarną łuną. Musiał stać bardzo blisko tego ładunku, skoro tak okropnie go porozrywało...

Czuję się źle.
Tak o tym myślałem... Nie rozmawiałem o tamtym dniu przez tak długo...
Może to dlatego... Wiesz
#####################
######      ############ To był pierwszy raz, kiedy serio się martwiłem...
Gdybyś się wtedy zobaczył...
Ten  Obraz ## Wciąż widzę Cię przed oczami i ###
Tego Ciebie z TAMETEGO dnia. 
Leżącego na podłodze w kałuży krwi....
.........
..


20 Kwiecień____

         Musiałem zrobić przerwę od pisania. Zaczynałem znowu myśleć o głupotach. Ok to nie są głupoty ale
Woobin dowiedział się, że ta grupa działa pod nazwą Water Drop. Dziecinada. Chociaż on uważa, że to całkiem chwytliwa nazwa. Jak łatwo zgadnąć podpisują się symbolem "W" wrysowanym w kroplę. Zazwyczaj używają błękitnych sprayów i uwierz mi, nie mam pojęcia co tam dosypują, ale cholerstwa prawie w ogóle nie da się zmyć!
Mam nadzieję, że nie wyobraziłeś mnie sobie w fartuszku, biegającego po mieście z mopem i kubłem piany...
Na pewno sobie wyobraziłeś... ehh
Nie, nie czyszczę murów Stolicy jeszcze tego brakuje!. Powiedzmy, że miałem do czynienia z ich znakiem w bardziej prywatny sposób. Musiałem uporać się z tym po kryjomu... Jak się domyślasz, to była sprawa honoru.
Kiedy skończyłem analizę pokoju, poszedłem do sypialni żeby zobaczyć czy wszystko jest na swoim miejscu, oczywiście szczególnie martwiłem się o skarb stolicy! (Na szczęście nic nie zginęło - TO dopiero było dziwne...) *
Wtedy GO zauważyłem.
Wielki, obrzydliwy, napis na ścianie, oczywiście nabazgrany błękitnym sprayem:
 没有荣誉  没有尊严   **
Skoro miałeś takiego dobrego nauczyciela to sobie to przeczytaj!!
Całość zwieńczona tą ich kroplą z "W"...
<------ Powiedzmy, że coś w tym guście. Wiesz, że żaden ze mnie artysta malarz...

Sam powiedz, czy to nie wygląda jak symbol jakiejś podrzędnej wody toaletowej? Albo nie wiem, reklamy gorących źródeł...
Beznadzieja... I teraz wyobraź sobie, że obecnie w całej dzielnicy Bosque aż roi się od tego dziadostwa! Każdy mur, kontener, lampa, nawet niektóre auta!

Jasne, wtedy nie wiedziałem o tej całej mafii, która doskwiera Woo.
Teraz to wszystko zdaje się mieć więcej sensu niż wcześniej... Nie umiem tylko zrozumieć jeszcze jednej rzeczy. Znasz to, prawda? Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o... SZMAL. Skąd oni mieli n to wszystko pieniądze? Nikt mi nie wmówi, że nawiedziło nas kilka osób: Było 20 LUDZI W SAMYM OBLĘŻENIU REZYDENCJI. Z tego co słyszałem zabito co najmniej 4 osoby. Bosque to cholernie duża dzielnica, mimo to bezbłędnie zaszlachtowali mi każdego jednego informatora! ***
Ktoś...KTOŚ, chociaż jeszcze nie wiem kto, jest u nas szczurem. Nauczyciel? Nonsens, był zbyt głupi żeby ogarnąć nasze wszystkie plany. Tak, BYŁ bo musiał nagle udać się na zwolnienie zdrowotne...dożywotne. 
Jedyne co udało nam się od niego wyciągnąć to miejscówka. Mówił, że zbierał o nas informacje i wysyłał pod pewien adres - Ślepy traf, to był oddział pocztowy w Korei. Na razie nie wiem, ale szybko się dowiem o co tu chodzi. Jeszcze wszyscy mi za to zapłacą.
Obiecuję!


22 Kwiecień____

         Sprawdziliśmy adres dokładniej. Woobin pomógł nam z kamerami i policją. To śmieszne! TAKIE KURWA ŚMIESZNE! Odpowiedź cały czas leżała pod naszym nosem...
JIYONG. 
LEPIEJ, żebyś się teraz nie budził. Ostrzegam cię, jak obudzisz się w najbliższym czasie to SAM cię zabiję!!
Twoja słodka kurwa, dziwnym trafem, wysłała do nas paczkę z TEGO SAMEGO oddziału pocztowego. Nauczyciel po małej zachęcie przypomniał sobie dwa dni, podczas których wysyłał im informacje. Nie muszę kończyć prawda? Nie muszę dodawać, że w te dni była w tej. samej. zasranej. poczcie. 
W końcu Korea jest taka mała! Co za zbieg okoliczności!
Każdy odbiór kwitowany był jej imieniem.
######### ###### ### ####!!!
||||\\\\\\\\\\\\\////////// ######### ##\\\\\//### ### #

Lepiej się nie budź.


26 Kwiecień____

         Znowu powinienem Cię przeprosić? Ciężko mi, Jiyong. Znowu wylądowałem w łóżku - I to nie w ten miły sposób. Mi też podłączyli kroplówkę, zrobili badania... Ehh Coraz trudniej mi się na ciebie czeka. Jestem wkurwiony - Nazwę rzeczy po imieniu.
Okazuje się, że rzeczywiście, Kim 'Eri' Eun hee  prawdopodobnie należy/należała do Water Drop. Głównym dowodem w sprawie są pokwitowania odbioru listów, wysłana do ciebie paczka z pieniędzmi i jej nagłe zniknięcie zaraz po tym, jak Woo wraz z ludźmi wbił na pocztę. Od tamtego momentu nikt już o niej nie słyszał. Próbowaliśmy też skontaktować się z jej ojcem - BEZ ŚLADU. Studio tatuażu? - BEZ ŚLADU. Dom pod adresem zamieszkania? - BEZ ŚLADU.
Jak kamień w wodę. Cisza. O IRONIO.


Ale wiesz co boli najbardziej? Jiyong. Mój dro Jiyong!! Coś ty jej nagadał! Coś ty jej powiedział!! ILE JEJ POWIEDZIAŁEŚ?! Istnieje sposób żeby ich jeszcze powstrzymać?
Skąd mają te wszystkie pieniądze...
Dlaczego ONA wysłała ci jakieś pieniądze?!
O co w tym wszystkim chodzi?

Ale proszę...Mimo wszystko. Mimo, że cała rada uważa Cię za zdrajcę, mimo, że jestem zły i nie wiem ile jeszcze będę na szczycie...Obudź się.


30 Kwiecień____

         Jeszcze więcej kłopotów. Tym razem w Nubes. Taeyang nie może opanować ludzi, zaczynają się jakieś dziecinne rebelie. Ktoś prawdopodobnie dowiedział się o Water Drop i daje im złudne nadzieje. Co to ma być, fala wyzwolenia? Czy to wojna? Zgłupieli do reszty? Przecież robimy wszystko żeby mogli żyć jak kiedyś. Jedyna widoczna zmiana po ugodzie to najwyższe stołki, dlaczego więc zwykłe pionki zaczęły podskakiwać i się burzyć?!
JR niby NIBY próbuje pomagać. Ale w jego działaniu można wyczuć smród tego błękitnego spraya.
Mam nadzieję, że chociaż on się od nas teraz nie odwróci. 
Ta chora sytuacja musi się w końcu skończyć!

Godzinę temu dostałem informację o tym, że południe przystąpiło do Water Drop. Szlag mnie trafił, ciśnienie podskoczyło i... Nie zgadniesz. 
Teraz mogę patrzeć na ciebie jeszcze częściej.
Nawet w nocy, kiedy nie mogę spać.
Wystarczy, że odwrócę głowę.


02 Maj____

         ...Zostałem ze wszystkim sam. 
Taeyang nie nadaje się do pracy. Dzwonił JR. Gyuri znowu poroniła.
NA LITOŚĆ co ta baba robi?!...


Okazało się Może rzeczywiście trzeba się słuchać lekarzy. Mówię o tym... Chciałem wrócić do pracy.
Myślałem, że nie będę miał problemów, czułem się nawet dobrze, a skoro moje jedyne wsparcie płacze teraz pod łóżkiem nad kolejnym nienarodzonym dzieckiem...
Podczas konferencji trochę mi się... Zemdlało.
Nie wiesz nawet jak przestraszyła się CL! heh... Myśleli pewnie, że to kolejny atak Water Drop.
Mój lekarz prowadzący o mało co nie zapomniał z kim rozmawia, kiedy przepisywał mi jeszcze mocniejsze leki. Zażartowałem, że niedługo będę brał to samo co Ty...
Ale jakoś nikt się nie śmiał.
Doprawdy~ Za mało uśmiechu w tej rezydencji!!
Przecież wszystko jest dobrze. Water Drop? No taaaa, to może być kłopocik aleeelee
Przecież to nic. to nic GD to nicc...


03 Kwiecień____

         Chyba powinienem przemyśleć to dwa razy...
Pisanie w pamiętniku po TYCH lekach przeraża nawet mnie. Z czego oni to robią... Może gdybym zapytał Rena to by mnie jakoś wprowadził w temat. Ale nie ma kogo pytać. Wszyscy są zajęci ochroną danych. Wzruszyłbyś się - Tyle osób nagle wpadło do archiwum. Jeszcze nigdy nie widziałem go tak czystego i uporządkowanego! Nie to żebym znowu uciekł ze skrzydła szpitlnego
Słyszałem od CL, że u niej też zaczyna się panoszyć to przeklęte WD. O co chodzi tym ludziom? Serio chcą mnie pokonać? Dlaczego robią to w taki dziwaczny sposób?
Jeśli plądrują, to tylko po to by zranić. Nikogo nigdy nie zabijają. Nie kradną żadnych ważnych papierów, skarbów miast nic. Nie robią nic, co tradycyjnie prowadziłoby do upadu potęgi.
Chociaz z drugiej strony skąd mieliby wiedzieć jak to robić? Są z Chin...
Nasze zasady kwestionuje się tylko w Hiszpanii... Ale wciąż, coś mi tu śmierdzi.

Lekarz pozwolił mi posiedzieć przy twoim łóżku.
Miałem przez chwilę wrażenie, że poruszyłeś ręką. Może coś mi się wydawało...
Nie myśl sobie, że z tobą rozmawiam jak w tych wszystkich głupich filmach o śpiączkach.
Po co gadać do śpiącej osoby?
Poza tym nawet jeśli miałoby to pomóc wierzę, że sam zechcesz wrócić.
Jesteś na to zbyt uparty, Jiyong.


04 Kwiecień____

         Cieszę się, lekarze powiedzieli, że twój stan się polepszył. Przynajmniej jedna pozytywna wiadomość. Jak się domyślasz WD jest dla nas ostatnio jak wrzód na tyłku. Ich zuchwałość nie zna granic! 
Przez to, że dla Taeyanga "jest jeszcze za wcześnie", zacząłem współpracę z JR. Muszę przyznać...Dzieciak jest całkiem mądry. Nie pozwoliłem mu pracować na naszych papierach, ale przedstawiłem mu plan miasta i ostatnich ataków.
Naprawdę nie wiem jak, ale obstawił, że kolejny atak prawdopodobnie będzie miał miejsce w El Alarcón albo w Equijo. 
Słyszałem szemrania, że zaczął z nimi współpracować. Trochę to bez sensu, ale wolę zachować resztki rozsądku. Dlaczego bez sensu? Słyszałem, że ta jego kaczuszka, było jej Haruna?? Dowiedziała się o naszej współpracy...heh
Nie chcę wyciągać pochopnych wniosków, ale sądzę, że jego podpite oko może mieć z tym coś wspólnego... A skoro ułożył z nią sobie spokojne życie, a znasz tą dziewuchę lepiej niż ja, to pewnie rozumiesz o czym mówię. Dlaczego miałby tyle ryzykować i pławić się w jakiejś zemście? Niby dlaczego? Dałem mu to samo, co miał za czasów Zico...

Tak czy inaczej, kazałem pilnować tych dwóch dzielnic. 
Pożyjemy, zobaczymy. Miejmy nadzieję, że uda nam się złapać chociaż jednego z tej niewydarzonej grupy.


08 Kwiecień____

         Jeszcze nigdy nie było tak cicho. Żadnych ataków. Żadnych informacji. Zaczynam się zastanawiać, czy ta grupa nie umarła w przedbiegach. Spójrzmy prawdzie w oczy. Kto mógłby stawać do walki z tak dużą potęgą jak _____

___________________________________________________
* Podczas oblężenia siedziby chodzi przede wszystkim o wykradzenie Skarbu miasta (Symbolu władzy) danego okręgu. Wtedy główny negocjator ma obowiązek podpisać ugodę o oddaniu wszystkich podległych mu terenów.
** "Bez honoru, bez godności" (translate.google.com)
*** Informator to osoba, która zbiera dane na temat wszystkiego co dzieje się na terenie danego okręgu. Każdy z nich ma ściśle określony zakres poszukiwani, który może ograniczać się do konkretnej osoby, spółki, sieci sklepów, ulicy itp.